Czary Gary

Gotowanie

Miesiąc: Sierpień 2018 (strona 1 z 2)

Ciasto śliwkowe z miodową glazurą

Sezon na śliwki w pełni, więc warto zrobić ciasto z tymi pysznymi owocami.
W tym roku nasze polskie ogrody są wyjątkowo pełne słodkich śliwek.
Wypieki ze śliwkami zawsze smakują, a gdy osłodzimy je jeszcze dodatkowo miodem są przepyszne.
Śliwki lubią miód :)

Zapraszam więc na ciasto ze śliwkami w nowej odsłonie: z migdałami, gałką muszkatołową, cynamonem, no i oczywiście miodem. Wyszło bardzo smaczne, aromatyczne i co ciekawe,  ma śliwki i od dołu  i na górze, dzięki temu w każdym kęsie ciasta jest soczysta śliwka.

Przepis wyszperałam w starym kulinarnym czasopiśmie sprzed ponad 20 lat.
Nasze mamy i babcie w swojej kuchni częściej sięgały po miód niż my teraz, a więc czas to nadrobić, zwłaszcza że mam pyszny miód od firmy HUZAR.

                                                                                                                                   CIASTO

  • 25 dkg. mąki,
  • 20 dkg. cukru pudru,
  • 15 dkg. masła + 1 łyżka do natłuszenia tortownicy,
  • 2 jajka,
  • 6 łyżek zimnej herbaty,
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia,
  • 1 łyżeczka mielonej gałki muszkatołowej,
  • 1 łyżeczka cynamonu,
  • otarta skórka z 1 cytryny,

                                                                                                                           ŚLIWKI

  • ok. 1 kg. dojrzałych śliwek,
  • 10 dkg. mielonych migdałów
  • 10 dkg. cukru pudru
  • 2 – 3 łyżki wody
  • 2 łyżki miodu – użyłam wielokwiatowego HUZAR

Śliwki umyć, przekroić na pół i wyjąć pestki.
Z migdałów, cukru pudru i wody ( wodę dodawać stopniowo, po łyżce) utrzeć gęstą pastę.
Do każdej połówki włożyć trochę pasty migdałowej.

Masło roztopić na małym ogniu i odstawić aby przestygło.
Mąkę zmieszać z proszkiem do pieczenia, cynamonem i gałką muszkatołową.

Jajka ubić z cukrem na puszystą masę.
Następnie ucierając mikserem na najmniejszych obrotach dodawać stopniowo mąkę z przyprawami, herbatę, a na końcu skórkę z cytryny i chłodne, płynne masło.

Tortownicę wysmarować masłem.  Na dnie ułożyć część śliwek skórką do góry.
Przykryć je ciastem a na nim ułożyć resztę śliwek skórką do dołu.

Ciasto wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 st. i piec ok. 1 godz.
Po wyjęciu z piekarnika jego wierzch posmarować miodem, a gdy ostygnie oprószyć cukrem pudrem.

 

                                                                        

Słoneczne tagliatelle czyli wstążki w sosie dyniowym z szałwiową mozzarellą i pomidorkami.

Pyszne, kolorowe i lekkie danie na każdą okazję.
Z powodzeniem możne być podane na obiad jako danie główne,ale również podczas spotkania z przyjaciółmi czy na romantyczną kolację :)
Sos dyniowy z makaronem komponuje się idealnie, prawie jak pomidorowy. zaś kuleczki mozzarelli z delikatną nutą szałwii i lekko zblanszowane na oliwie pomidorki nie tylko urozmaicają danie, ale przede wszystkim są dodatkowym, fajnym akcentem smakowym.

Słoneczny kolor wstążkom nadaje pyszny i aromatyczny sosy z dyni, w którym są skąpane.
Całość pięknie wygląda i wybornie smakuje. Zakochałam się w tym sosie. Nawet mojego męża tradycjonalistę jeśli chodzi o jedzenie (kto go zna, to wie, o czym mówię) przekonałam do tego sosu.
Dodałam tylko więcej papryczki, bo mąż preferuje pikantniejsze dania. Zjadł z apetytem :)

  • 1/2 op.makaronu wstążki
  • 1 mała dynia, najlepiej hokkaido
  • 2 pomidory
  • 1 cebula
  • 1 szklanka bulionu lub wody
  • 2 łyżki kwaśnej śmietany
  • 4 łyżki oliwy z oliwek
  • 1/2 łyżeczki przyprawy curry
  • 1/2 posiekanej papryczki chili – opcjonalnie
  • 1 op. mozzarelli Galbani,
  • kilka świeżych listków szałwii,
  • pomidorki koktajlowe – ilość wg. uznania
  • sól i pieprz do smaku
  • listki bazylii do dekoracji

Makaron wrzucić do wrzącej,osolonej wody i ugotować al’dente.

Dynię, pomidory i cebulę pokroić na mniejsze kawałki.
Warzywa przełożyć na dużą blachę, skropić 2 łyżkami oliwą z oliwek i piec w piekarniku nagrzanym do 220 st,  aż się delikatnie zarumienią.

W tym czasie gdy pieką się warzywa, można przygotować szałwiowe kulki mozzarelli.
Świeże listki szałwii opłukać, osuszyć i bardzo drobno posiekać.
Mozzarellę zetrzeć na tarce o małych oczkach, wsypać posiekaną szałwię, doprawić delikatnie solą. Wymieszać aby wszystko dokładnie się połączyło ze sobą. Z masy uformować małe kulki.
Wstawić do lodówki na czas przygotowania całego dania.

Gdy warzywa są już miękkie i podpieczone, w garnku zagotować szklankę bulionu lub wody, wrzuć warzywa, przyprawę curry i wszystko razem gotować na małym ogniu przez ok. 5 min.
Następnie dodać śmietanę i szybkimi ruchami, aby się nie zwarzyła, połączyć  ją z całością. Zagotować.
Doprawić do smaku solą i pieprzem.
Dla smakoszy pikantniejszych potraw, można dodać szczyptę ostrej mielonej papryki lub kawałek drobno posiekanej papryczki chilli.

Wszystko zmiksować blenderem na gładki krem, a następnie przetrzeć przez sitko, najlepiej metalowe.
Dzięki temu znikną małe cząsteczki warzyw. Sos będzie miał idealnie gładką konsystencję.

Na patelni rozgrzać pozostałe 2 łyżki oliwy, wrzucić pomidorki pokrojone w połówki i lekko przesmażyć.
Delikatnie oprószyć solą i pieprzem.

Do garnka z gorącym sosem przełożyć makaron, wymieszać i rozłożyć na talerze.
Na makaronie ułożyć kulki mozzarelli i zblanszowane pomidorki.
Udekorować listkami świeżej bazylii.


Włoska strona lata z Galbani

 

Domowa kiszona kapusta (do słoików)

W tym roku postanowiłam zrobić domową, kiszoną kapustę.
Wiem, że jeszcze nie pora na kiszenie kapusty ale zrobiłam taką próbę generalną z 1/4 podanych poniżej składników i wyszło pysznie. Kiedy więc przyjdzie ten właściwy czas ( październik, listopad) zrobię więcej.
Poczekam na kapustę tzw. białą kamienną głowę czy biały amager, podobno te odmiany są najlepsze do kiszenia.
Dobrze jest też samemu poszatkować kapustę w domu, bo nie mamy gwarancji, że gotowa, kupiona w worku jest po pierwszym zszatkowaniu. Można też dodatkowo dodać kminek, koper, małe kwaśne jabłka,… czy co tam kto lubi.
Ja na początek wrzuciłam tylko marchewkę i tak na razie zostanie.

Długo szukałam sprawdzonego przepisu na dobrą kiszoną kapustę.
Pamiętam z dzieciństwa, że w naszym domu co roku stała duża beczka pełna kiszonej kapusty.
Nie potrzebuję aż takiej ilości, ale od czasu do czasu mamy ochotę na taką domową, bez octu i innych ulepszaczy.
Przyda się na bigos, do kapuśniaku, do mięsa szczególnie żeberek, golonki,…, no i do dań wigilijnych.
W połączeniu z grzybami będzie na farsz do pierogów, uszek, krokietów czy do łazanek.

Jest wiele przepisów, wiele sposobów, każdy ma swój, swoje smaki, … i ja znalazłam ten jeden, u Ewy :)
Kapusta jest pyszna, w sam raz kwaśna i słona, no i  i wyjątkowa w smaku.

 

  • 10 kg szatkowanej kapusty
  • 1 kg startej marchwi
  • 17 dag soli kamiennej

Kapustę łączymy z marchwią i przesypujemy ją warstwami odmierzoną ilością soli.
Pozostawiamy na 1 godz.

Po tym czasie odkładamy część kapusty do plastikowej miski i ubijamy ją drewnianym tłuczkiem lub pięścią :) do momentu aż pojawi się trochę soku. Kapustę przekładamy do naczynia w którym będziemy kisić ( wiadro, mała beczka itd. ).
Ponownie nabieramy kapustę, ubijamy, przekładamy. Czynność powtarzamy aż do wyczerpania kapusty.
Na koniec ręką ugniatamy kapustę w naczyniu do kiszenia, przykrywamy talerzykiem i obciążamy talerzyk, np. czystym kamieniem, lub napełnionym wodą słoikiem.
Ważne jest aby cała kapusta była przykryta płynem.

Począwszy od następnego dnia przekłuwamy kapustę, tzn, zdejmujemy obciążenie, wyjmujemy talerzyk i np. długą łyżką nakłuwamy do dna kapustę w kilku miejscach uwalniając gazy. Ugniatamy, nakładamy talerzyk, obciążnik i znowu  odstawiamy. Czynność tę wykonujemy ok. 2 razy dziennie.  – ja robiłam to tylko raz dziennie i też wystarczyło.

Kiszenie przebiega różnie długo i z różną intensywnością w zależności od temperatury. Mimo to na ogół kiszenie dobiega do końca po około 1 tygodniu.
Gdy ustanie fermentacja przekładamy do słoików, ugniatamy.

Nadmiar soku wlewamy na górę słoika z kapustą. Zamykamy. Słoiki przenosimy do zimnego miejsca.
Warto zabezpieczyć półki, bo na początku może trochę wydostawać się sok. Kapusta jest pyszna.
Smacznego!


RÓBMY PRZETWORY! 5.

Zapiekanka z cukinią, mozzarellą i ziemniakami

Lekka a zarazem syta zapiekanka z cukinią, ziemniakami i mozzarellą.
Bogata w smaki i aromat kuchni śródziemnomorskiej.
Wszystkie smaki łączy w pyszną całość przecier ze świeżych pomidorów z dodatkiem bazylii.

W sam raz na letni obiad, kiedy za oknem lato. słońce,… i nie chce nam się stać w kuchni a mamy ochotę na coś dobrego! Zapiekanka dobrze smakuje z miksem sałat w sosie winegret.

  • 1- 2 cukinie, najlepiej młode, cienkie
  • 4 – 5 średnich ziemniaków
  • 2 kulki sera mozzarella Galbani
  • 3 większe pomidory,
  • garść  świeżych listków bazylii,
  • 1 mała cebula,
  • 10 dkg. boczku,
  • 5 dkg. tartego parmezanu,
  • 3 łyżki oliwy z oliwek,
  • zioła: tymianek, bazylia, oregano
  • sól i pieprz, szczypta cukru.

Ziemniaki umyć i wraz ze skórką wrzucić na kilka minut do wrzącej osolonej wody,
Chodzi o to aby je tylko lekko obgotować.
Następnie odcedzić, ostudzić , obrać i pokroić w plastry grubości 0,5 cm.

Pomidory sparzyć, obrać ze skórki i drobno pokroić.
Listki bazylii opłukać i posiekać. Zmiksować wraz z pomidorami.
Powstały przecier doprawić do smaku solą i pieprzem, ewentualnie szczyptą cukru.

Cukinię obrać, pociąć w plastry, oprószyć solą i pieprzem.
Mozzarellę również pokroić w cienkie plastry.

Boczek i cebulę pokroić w drobną kosteczkę.
Na patelni rozgrzać 2 łyżki oliwy, najpierw zeszklić na niej cebulkę a następnie wsypać boczek i razem przesmażyć na rumiano.

Naczynie żaroodporne posmarować oliwą i delikatnie obsypać ziołami.
W rzędach układać na przemian plaster: ziemniaka, sera i cukini,… aż do wyczerpania.
Oprószyć świeżo mielonym pieprzem i solą.
Następnie wyłożyć na to usmażony boczek i na koniec wlać przecier z pomidorów.

Zapiekankę wstawić do piekarnika rozgrzanego do 180°C i piec przez 45 min,
Po 30 min. odkryć naczynie i ostatnie 15 min. zapiekać bez pokrywy aby odparował nadmiar płynu.
Na sam koniec – ok. 3 min przed wyjęciem wierzch posypać startym parmezanem lub żółtym serem o ostrzejszym smaku. Podawać od razu po przygotowaniu.


Włoska strona lata z Galbani

Miody Huzar – złoty eliksir zdrowia i urody :)

Warto jeść miód!
Polski miód jest smacznym, zdrowym i pełnowartościowym produktem
Najczęściej sięgamy po niego jako dodatek do herbaty w przypadku przeziębienia,… a szkoda, bo świetnie działa nie tylko na naszą odporność ale ma też mnóstwo innych, cennych właściwości.
Wzmacnia organizm, posiada też cechy zdrowotne, antyalergicznie, antybiotyczne i regeneracyjne.

Łyżka miodu dziennie to gwarancja zdrowia i urody!

Dzięki uprzejmości Rodzinnej Firmy HUZAR mam w swojej kuchni słodki zestaw pysznych, naturalnych i aromatycznych  miodów.
Odtąd będzie u mnie słodko i zdrowo :)

W zestawie otrzymałam miód:
–   Wielokwiatowy
   Spadziowy
–  Lipowy
 Akacjowy  dla dzieci
–  Rzepakowy 
– a nawet Lawendowy Hiszpański :)
Super!  Bardzo się cieszę i dziękuję :)

Miodem można wzbogacić wartości odżywcze i smakowe różnych potraw,
Będą w sam raz do urozmaicenia smaku sałatek, mięs, zimnych zup, chłodników, ciast, deserów i napojów, a także do przygotowywania domowych słodyczy.

 

Śliwki na zimę (jak świeże)

Jak zatrzymać smak lata i śliwek na dłużej?
Bardzo prosto.
Wystarczy  usunąć pestki, potem śliwki zasypać cukrem ze szczyptą cynamonu i odstawić na noc ,
Następnego dnia przełożyć do słoików, krótko pasteryzować i gotowe!
… i nawet zimą mamy słodkie, soczyste, aromatyczne, prawie jak świeże.
Doskonałe do ciast, knedli, słodkich deserów czy innych dań.

Z podanej  ilości składników są 3 małe słoiki (0,5 l), ale warto zrobić więcej :)

  • 1 kg dojrzałych dowolnych śliwek,
  • 30 dag cukru,
  • 1/2 łyżeczki mielonego cynamonu

Śliwki przebrać (odrzucić uszkodzone), opłukać, osączyć i wyjąć pestki.
Włożyć do dużej miski, posypać cukrem wymieszanym z cynamonem, przykryć i odstawić na ok. 3 – 4 godz.
Następnie delikatnie wymieszać. Ponownie przykryć i odstawić do następnego dnia, najlepiej na noc.
Cukier powinien zupełnie się rozpuścić.
Śliwki włożyć do wyparzonych słoików, zalać powstałym syropem i zakręcić.
Zaraz po zamknięciu pasteryzować.

Pasteryzować – małe słoiki 10 min. (0,5 l), duże ( 0,9 l) – 15 min.


RÓBMY PRZETWORY! 5.

 

Starsze posty

© 2018 Czary Gary

Theme by Anders NorenUp ↑