Czary Gary

Gotowanie

Kategoria: KUCHNIA ŚWIATA

Pizza mini calzone z kabanosami i warzywami

Ciasto na pizzę, zawijane na kształt pieroga, w którym znajduje się nadzienie. Nadzienie może być różne.
Proponuję z kabanosami, kukurydzą, groszkiem i duszoną cebulką, a całość łączy sos pomidorowy i żółty ser.  Smakuje i na ciepło, i na zimno,… chociaż ja lubię cieplutkie :)

Bardzo fajne i smaczne są te „pizzowe pierogi”.
Łatwe i szybkie do zrobienia,  i szybko też znikają z talerza.,… no może na ciasto trzeba poświęcić trochę więcej czasu.
Dla niecierpliwych czy zapracowanych proponuję użyć gotowego ciasta na pizzę, będzie szybciej i też smacznie. Aby było jeszcze szybciej można po prostu zrobić jeden duży pieróg.
Wystarczy pizzę złożyć na pól,… jednak takie mini calzone  mają swój urok i to coś nowego.

Podobno calzone powstało całkiem przypadkowo.
Historia głosi, że kiedyś gapowatemu piekarzowi pizza upadła i złożyła się na pół, więc aby nie marnować dania zapiekł ją właśnie w takiej postaci.
Od tego czasu oprócz tradycyjnej, okrągłej, pizzy podawana jest pizza w kształcie pieroga (w domowych warunkach często mamy też pizzę prostokątną}

                                                                                                 CIASTO

  • 25 dkg. mąki
  • 150 ml ciepłej wody
  • 7 g drożdży suchych, instant (mała torebeczka)  lub 3 dkg. świeżych
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • 1/3 łyżeczki soli

                                                                                            FARSZ

  • 10 dkg. kabanosów,
  • po pól puszki konserwowej kukurydzy i groszku – u mnie puszka mieszanki kukurydza z groszkiem Jamar,
  • 2 mniejsze cebule,
  • 3 łyżeczki koncentratu pomidorowego
  • 1 łyżka masła
  • 2 łyżki oliwy
  • 10 dkg, żółtego sera,
  • szczypta oregano,
  • pieprz i sól

CIASTO.  Drożdże rozpuścić w ciepłej wodzie z dodatkiem oliwy z oliwek i szczyptą soli.
Odstawić na 10 min.w ciepłe miejsce.
Do dużej miski wsypać mąkę i wlać wyrośnięty zaczyn z drożdży.
Wymieszać najpierw wszystko drewnianą łyżką, a kiedy składniki wstępnie się połączą i zacznie się tworzyć w miarę zwarta masa, wyrabiaać dalej rękoma aż do uzyskania sprężystej kuli.
Wyrobione ciasto włożyć do miski, nakryć ściereczką i odstawić na ok. 30 min. w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.  Ciasto powinno podwoić swoją objętość.

FARSZ Cebulę obrać, pokroić w grubą kostkę i poddusić na rozgrzanym maśle.
Kukurydzę z groszkiem osączyć na sicie i wsypać do cebuli. Poddusić razem przez chwilkę.
Na koniec dodać przecier i dokładnie wymieszać.
Doprawić do smaku solą, pieprzem i oregano.

Gotowe, wyrośnięte ciasto przy pomocy dłoni delikatnie rozciągamy, potem lekko przewałkować na cieńszy płat i wykroić krążki o średnicy.  ok. 15 cm.
Na krążki nałożyć farsz warzywny, pokrojone w cienkie plasterki kabanosy i porcję startego żółtego sera pozostawiając wolne brzegi. Złożyć krążki i dokładnie zlepić brzegi. Ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Wierzch posmarować oliwą.
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200 st. C.  Piec ok. 25 – 30 min.

Arancini – kulki ryżowe z mozzarellą w sosie bazyliowym

Dzisiaj „ryżowe pomarańcze” – danie ze słonecznej Sycylii.
Nazwa arancini pochodzi od słowa arancia  czyli pomarańcza, którą przypomina.
Oryginalne arancini to risotto ulepione w kulkę, obtoczone w bułce tartej i usmażone na głębokim tłuszczu.
Można je dowolnie nadziewać: mięsem, grzybami, warzywami, serem,… jak kto lubi.
Smakują zarówno na ciepło i na zimno.
Mogą być podane jako samodzielne danie w formie przekąski a także np. z sosem pomidorowym jako danie główne lub też jako dodatek do innego dania głównego :)

Jak już wspomniałam oryginalne arancini jest ulepione z risotto.
Przygotowanie risotto co niektórych trochę przestrasza w obawie, że nie podołają, chociaż też nie jest trudne, jednak trzeba trochę więcej poświęcić czasu.
Aby było szybciej i łatwiej, ja nieco sobie uprościłam przepis, czyli u mnie  włosko – polskie arancini :)
Użyłam białego ryżu długoziarnistego (ale takiego luzem, nie w woreczkach) i ugotowałam wraz ze szczyptą szafranu, który dodał mu ładnego koloru i aromatu. Też wyszło smacznie.
A nadzienie? Mozzarella Galbani zmieszana z posiekaną świeżą bazylią, zaś całość podana w aksamitnym beszamelowym sosie o smaku bazylii. Danie wyszło bardzo delikatne, aromatyczne i syte, na letni obiad w sam raz.

                                                                                                                                                        na KULKI RYŻOWE

  • 1  szklanka białego długoziarnistego ryżu (tradycyjnego, nie w woreczkach)
  • 1  op. sera mozzarella Galbani,
  • 1/2  pęczka świeżej bazylii
  • 1  op. szafranu
  • sól i pieprz do smaku,
  • 2 jajka,
  • bułka tarta do panierowania,
  • olej do głębokiego smażenia

                                                                                                                                                na SOS BAZYLIOWY

  • 2 duże łyżki masła
  • 2 duże łyżki mąki
  • 1,5 szklanki mleka
  • 1pęczek  świeżej bazylii
  • kilka kropli soku z cytryny,
  • sól i pieprz do smaku,

Do naczynia wlać 2,5 szklanki wody, lekko posolić, dodać szafran i wsypać 1 szklankę ryżu.
Doprowadzić do zagotowania, następnie zmniejszyć ogień, nakryć pokrywką lekko uchylając i gotować do miękkości ryżu. Podczas gotowania nie mieszać! Ryż jest gotowy, kiedy woda odparuje a na powierzchni pojawią się dziurki. Przestudzić i do chłodnego ryżu wbić jedno jajko i wymieszać.

Mozzarellę zetrzeć na dużych oczkach tarki lub pokroić najpierw na mniejsze kawałki a następnie rozgnieść widelcem. Połączyć z drobno posiekaną bazylię. Doprawić do smaku solą i pieprzem.
Dobrze wszystko razem wymieszać i z masy zrobić małe kulki.

Łyżką nałożyć porcję masy ryżowej na rękę, rozpłaszczyć, na środek dać kulkę z sera przykryć kolejną porcją ryżu i uformować kulę wielkości mandarynki. Gdyby ryż się kleił do rąk czy kule pękały można użyć kawałek folii spożywczej (nie aluminiowej). Ułatwi nam to lepienie kul..z podanej ilości jest 8 – 9 sztuk.

Gotowe kule panierować najpierw w jajku, a następnie w bułce tartej.
Wrzucić do rozgrzanego oleju tak, aby były zatopione minimum do połowy.
Obracać je w oleju, aż nabiorą ładnego złocistego koloru. Po wyjęciu osączyć na papierowym ręczniku.
Podawać z sosem lub jeść same :)

SOS – Masło rozpuścić w naczyniu. Do gorącego i już rozpuszczonego tłuszczu wsypać mąkę i na małym ogniu energicznie mieszać tak długo, (najlepiej użyć w tym celu trzepaczki)) aż mąka połączy się z masłem i delikatnie zasmaży.
Zasmażka nie powinna ściemnieć, nie może być też żądnych grudek. Jeśli grudki powstaną, zmiksować sos blenderem. Cały czas mieszając dolewać do gładkiej masy cienkim strumyczkiem chłodne mleko do momentu aż sos zgęstnieje.
Listki bazylii opłukać, odłożyć parę do dekoracji, a pozostałe drobno posiekać.
Do gotowego sosu dodać posiekaną bazylię wszystko razem zmiksować.
Przyprawić solą, pieprzem i sokiem z cytryny. Całość podgrzać, ale już nie gotować.
Sos nie może być zbyt rzadki, aby po podaniu z nim arancini nie przesączył się przez otoczkę z ryżu do środka kulek.
Smacznego!


Włoska strona lata z Galbani

 

Perskie ryżowe półksiężyce

Delikatne i mega kruche, niemal sypkie,…wręcz rozpływające się w buzi.
W sam raz słodkie, z wyczuwalnym kardamonem i migdałami.
Zastąpienie mąki pszennej mąką ryżową, używaną w kuchni perskiej nadaje wypiekom niezwykłej struktury, kruchości i smaku.
Kardamon można zastąpić wodą różaną, no niestety nie miałam, ale jak tylko będzie okazja to wypróbuję i z wodą różaną.

Przygotowanie ich nie zajmuje dużo czasu, jednak potem trzeba godzinkę poczekać aż ciasto odpocznie zanim zaczniemy piec.
Jest trochę miękkie więc potrzebuje schłodzenia, aby łatwiej było formować ciasteczka.
Moje są (tak jak znalazłam w przepisie) w kształcie ot takich rogalików / księżyca, ale można pozostawić okrągłe, będzie łatwiej i szybciej.
Podobnie jak nasze kruche ciastka można przechowywać je przez jakiś czas w zamkniętym szczelnie pojemniku.

  • 25 dkg. mąki ryżowej
  • 20 dkg. miękkiego masła,
  • 12 dkg. cukru pudru,
  • 2 żółtka,
  • 1 białko,
  • 1 łyżeczka mielonego kardamonu lub 1 łyżka wody różanej,
  • 5 dkg. drobno posiekanych migdałów lub pistacji – u mnie połamane drobno płatki migdałowe,
  • papier do pieczenia

Masło ucierać w misce przez ok. 1 min. aż będzie miało konsystencje kremu.
Stopniowa dodawać cukier puder i ucierać na puch przez kolejne 2 min.
Nadal ucierając dodawać po żółtku, a na końcu wsypać kardamon (lub wlać wodę różaną).

Następnie do masy wsypywać porcjami mąkę ryżową i na najmniejszych obrotach miksera wyrobić gładkie ciasto.
Przykryć miskę ściereczką i wstawić do lodówki na 1 godz.

Po tym czasie nabierać czubate łyżeczki ciasta i oprószonymi mąką ryżową dłońmi formować kulki.
Najpierw rozpłaszczyć je na niezbyt cienkie placuszki, układać w odległości od siebie ok. 5 cm. na blasze wyłożonej papierem do pieczenia a następnie kieliszkiem przyciąć lekko z boku nadając im kształt księżyca / rogala :) Można zostawić okrągłe.
Odcięte skrawki ciasta połączyć z ciastem w misce i formować kolejne aż do wyczerpania .
Na koniec czubkiem łyżeczki zrobić parę wgłębień. Posmarować lekko ubitym białkiem i posypać migdałami lub pistacjami.

Piekarnik nagrzać do 180 st. C.
Wstawić blachę z ciastkami i piec przez ok. 15 min. aż dół zacznie się rumienić.
Wierzch ciastek powinien pozostać jasny.
Po upieczeniu wyjąć z piekarnika, ale pozostawić jeszcze na blasze przez 2 min. do przestygnięcia.
Potem (najlepiej, bo są bardzo delikatne) wraz z papierem przełożyć na kratkę do całkowitego wystudzenia.
Oprószyć cukrem pudrem.


Kuchnia Bliskiego Wschodu 2018

 

 

Szwajcarski placek serowy

Soczysta masa serowa z żółtego sera z dodatkiem śmietany i szczypty imbiru, a wszystko to na kruchym, cienkim spodzie.

Ciasto inspirowane kuchnią szwajcarską  w ramach kulinarnej akcji „Szwajcarskie inspiracje”. W ramach akcji otrzymałam też nożyk Victorinox, za który serdecznie dziękuję :)

                                                                                                      ciasto:

  • 25 dkg. mąki,
  • 1/2 kostki margaryny,
  • 1 żółtko,
  • 2 – 3 łyżki wody,
  • tłuszcz do wysmarowania formy,
  • szczypta soli

masa serowa

  • 20 – 25  dkg. sera żółtego np. ementaler,
  • 4 jajka,
  • 1/2 szklanki kwaśnej śmietany,
  • 1 łyżeczka imbiru,
  •  sól i pieprz do smaku.

Z mąki, margaryny, żółtka, szczypty soli i niewielkiej ilości wody zagnieść ciasto. Rozwałkować go na grubość ok. 0.5 cm. Wysmarować tłuszczem formę ( ja użyłam formy na tartę, ale można też upiec w tortownicy), wylepić ją ciastem razem z bokami. Nakłuć placek w kilku miejscach widelcem i podpiec ok.10 min. w gorącym piekarniku nagrzanym do 180 st.

Ser utrzeć. Jajka ubić jak na omlet, dodać śmietanę, sól i pieprz do smaku. Wymieszać dokładnie z utartym serem i imbirem. Masę nałożyć na podpieczony placek. Wstawić ponownie do piekarnika i piec przez ok. 20 min. Podawać na ciepło, wtedy smakuje najlepiej.

Szwajcarskie inspiracje

Francuska zupa cebulowa

Jak sama nazwa mówi: najbardziej popularna zupa we Francji. Rozgrzewająca, gęsta i pożywna. 

Była znana już w czasach rzymskich jako potrawa ludzi ubogich, ponieważ cebula była tania i łatwo dostępna, a kromka wrzuconego do zupy chleba miała po prostu zapchać żołądek pracującego chłopa. W XVIII w.  zupa cebulowa dotarła  na francuskie salony i na listy menu drogich restauracji, lecz w nieco uszlachetnionej formie. Szlachetności i wyszukanego smaku nadał jej ser gruyere i  brandy. Grzanka zaś obecnie dodawana do zupy, nie tylko ją zagęszcza, ale również jest smacznym i chrupiącym dodatkiem.

  • 1/2 kg. cebuli
  • 1 pęczek szczypioru z dymki
  • 2 marchewki
  • 4 lyżki startego sera cheddar
  • 2 łyżki masła lub margaryny
  • 1i 1/2  l. bulionu warzywnego ( może być z kostki)    l
  • 125 ml. białego wytrawnego wina
  • 2 gałązki świeżego tymianu lub 1/2 łyżeczki suszonego
  • 4 kromki ciemnego pieczywa
  • pieprz i sól

Cebulę obrać i pokroić w piórka. Marchewkę obrać, umyć i pociąć w cienkie krążki. Szczypior opłukać, osuszyć i posiekać. W garnku rozgrzać połowę tłuszczu i zeszklić cebulę. Podlać winem i podgrzewać ciągle mieszając aż wyparuje. Dodać dymkę z marchewką, wlać bulion i gotować na średnim ogniu ok.10 min. od czasu do czasu mieszając. Tymianek opłukać posiekać i włożyć do garnka. Pieczywo opiec na pozostałym tłuszczu. Zupę doprawić solą i pieprzem. Rozlać do bulionówek, na wierzchu położyć grzankę i posypać serem. Wstawić do nagrzanego na 180 stopni piekarnika i krótko zapiec – ok. 3 – 5 min.

Podawać po wyjęciu z piekarnika. Udekorować zieleniną.

Światowe zupy

Zielony groszek na sposób holenderski

Groszek bardzo często jest jednym ze składników dań, sam w sobie jako potrawa jest już mniej popularny. Oczywiście jest wiele przepisów na zupy krem z groszku czy kotleciki, ale i tak najczęściej zjadamy go w różnego typu sałatkach. Udało mi się wyszperać przepis na danie z groszkiem w roli głównej. To potrawa dosyć prosta, tania i łatwa do przyrządzenia. Podaje się ją jako dodatek do mięs,… coś w rodzaju naszej duszonej marchewki, która też często znajduje miejsce na talerzu obok mięsa. Groszek na sposób holenderski  jest lekko orzeźwiający w smaku ( za sprawą dodania soku z cytryny) i delikatnie maślany. Podany na gorąco do mięsa z drobiu ( i nie tylko) smakuje doskonale… zapraszam do wypróbowania  :)

4 porcje

  • 60 dkg. świeżego lub mrożonego zielonego groszku
  • 2 – 3 łodyżki koperku,
  • 1/2 łyżeczki estragonu,
  • 1/2 łyżeczki trybuli,
  • 2 żółtka,
  • 10 dkg. masła ( koniecznie masła, nie margaryny!)
  • 1 łyżka soku z cytryny,
  • sól i pieprz do smaku,

W garnku zagotować wodę, posolić i wsypać groszek. Gotować na wolnym, ogniu ok. 15 min. Koperek opłukać i posiekać. Kilka minut przed końcem gotowania dodać do groszku wraz z estragonem i trybulą. Ugotowany groszek odcedzić i odstawić w cieple miejsce ( najlepiej nagrzać lekko piekarnik, wyłączyć i wstawić do niego groszek aby nie ostygł). Masło roztopić na wolnym ogniu, aby się nie przypaliło i przestudzić. Żółtka zmieszać z sokiem z cytryny, 1 łyżką wody, szczyptą soli i pieprzu. Naczynie z żółtkami wstawić do większego naczynia, wypełnionego do 1/3 jego wysokości gorącą wodą. Żółtka ubijać ( najlepiej tradycyjną trzepaczką)  tak długo aż powstanie jednolity sos o konsystencji gęstej śmietany. Pod koniec ubijania do sosu wlewać powoli masło cały czas ubijając. Gotowy sosem polać groszek.

Zielony groszek na różne sposoby

© 2018 Czary Gary

Theme by Anders NorenUp ↑