Czary Gary

Gotowanie

Kategoria: W spiżarce (strona 1 z 6)

Papryka miodowo – czosnkowa

Papryka marynowana z odrobiną słodyczy.
Chrupiąca, słodka i delikatnie czosnkowa.

Smaczny składnik do dań z mięsem, sałatek  czy  imprezowych przekąsek.

 

  • ok. 2 kg.  czerwonej papryki,
  • 4 szklanki wody,
  • 1 szklanka octu 10%
  • 4 łyżki miodu – np. spadziowy od Huzar
  • 1/2  szklanki cukru,
  • 2 płaskie łyżki soli,
  • główka czosnku
  • 1 łyżeczka gorczycy,
  • liście laurowe,
  • ziarenka iela ang
  • czarny pieprz ziarnisty,
  • goździki,
  • olej

Paprykę umyć, oczyścić z białych części i pestek, pokroić na mniejsze kawałki lub w paski.
Ułożyć ciasno w wyparzonych słoikach.

Do każdego słoika dodać 2  ząbki czosnku, 1 listek laurowy, 2  – 3  ziarenka ang. ziela,  2 goździki,  3 ziarnka czarnego pieprzu, pół łyżeczki ziaren gorczycy i 1 łyżeczkę oleju.

Z wody, octu, cukru i soli przygotować zalewę, doprowadzając ją do zagotowania.
Przestudzić,  dodać miód i wymieszać.
Przestudzonym  wywarem zalać paprykę,  dokładnie zakręcić słoiki i pasteryzować ok. 15 – 20  min.

Ogórki z miodem, imbirem i chili

Ogórki z miodem?  Tak z miodem  :)

Część cukru, którego używamy do przygotowania tradycyjnej zalewy zastępujemy miodem, a on wraz z imbirem i chilli daje ciekawy, słodki – pikantny smak.
Taki trochę orientalny.  Smakują z kromką  chleba z masłem lub  domowym smalcem.

… bo jak się ma ogórki z własnej działki miód od HUZAR to można “bawić się” smakami, szukać nowych i komponować przetwory na różne sposoby.

 

składniki na 3 duże słoiki

  • ok.  2  kg.  ogórków,
  • 2 szklanki wody,
  • 4 łyżki miodu – dodałam wielokwiatowy Huzar
  • 1/2 szklanki cukru,
  • 1/2 szklanki octu 10%
  • 1 łyżeczka soli
  • 3 – 4 ząbków czosnku,
  • 3  papryczek chili,
  • 4 cm. korzenia świeżego imbiru
  • 1 łyżka gorczycy,
  • 15 ziarenek pieprzu

Ogórki dokładnie umyć, nie obierać  tylko wraz ze skórką  pokroić w grubsze plastry.
Posolić i odstawić na ok. 1 godz.  Po tym czasie przelać przez sito, aby pozbyć się płynu, który wytrącił się pod wpływem soli.
Ząbki czosnku obrać i pokroić w plasterki.
Imbir obrać i również pokroić na cienkie plasterki.
Papryczki chilli  umyć.

Zagotować wodę z octem i cukrem, dodać pieprz i gorczycę. Odstawić do przestudzenia.
Do ciepłej zalewy  dodać miód i całość wymieszać aż do rozpuszczenia się miodu.

Do wyparzonych słoików układać warstwę ogórków na przemian z plasterkami imbiru i czosnku.
Zalać każdy słoik marynatą, tak aby do każdego słoika trafiły też ziarenka pieprzu i gorczycy.
Włożyć po jednej papryczce i dokładnie zakręcić.

Dno większego i wyższego garnka wyłożyć ręcznikiem papierowym, wstawić słoiki i nalać wody na wysokość 3/4 słoi.
Pasteryzować ok. 10 min. od momentu zagotowania się wody w garnku.
Po tym czasie wyłączyć palnik i słoiki pozostawić w garnku aż do wystudzenia.

 

Przecier ogórkowy do słoików na zupę zimą

Co zrobić z dużymi, przerośniętymi ogórkami, które nie mieszczą się do słoików lub z niekształtnymi czy pękatymi, które też nie pasują do żądnego słoja?
Przecier ogórkowy!
Taki domowy, bez konserwantów, pachnący koperkiem, doskonały na zupę ogórkową jesienią i zimą.

Przepis jest bardzo prosty i szybki.
Postępujemy jak w przypadku kiszenia ogóków, tyle tylko, że tu trzeba ogórki zetrzeć na tarce.
A zupa z takiego własnego przecieru smakuje wybornie i jest najlepsza na świecie :)

Do kiszenia przecieru najlepiej użyć małych słoików, tak aby zawartość jednego była porcją na raz, na jedną zupę.

  • ok. 2,5 kg. ogórków
  • 1 łyżka soli
  • 1 pęczek koperku
  • 1 główka czosnku,
  • kawałek chrzanu

Ogórki umyć, odciąć końcówki i zetrzeć na tarce o dużych oczkach
Koperek  opłukać i drobno posiekać
Wszystko przełożyć do miski,  dodać sól i wymieszać.

Do wyparzonych słoików włożyć po jednym przekrojonym ząbku czosnku i  plasterku chrzanu.
Napełnić przecierem do wysokości ok. 3 – 4 cm. od góry (nie do pełna).
Do każdego słoika dodać też sok, który wytrącił się z masy ogórkowej po dodaniu soli.

Zakręcić słoiki.
NIE PASTERYZOWAĆ!
Przenieść w ciemne miejsce.

Róbmy przetwory! 5.      
Do słoików na zimę

 

 

Domowe suszone pomidory w oliwie i ziołach

Bardzo prosty sposób na przygotowanie domowych suszonych pomidorów w zalewie oliwnej z ziołami.
Chociaż suszenie trwa dobrych parę godzin, to do nas należy tylko ich przygotowanie, bo główną część pracy wykonuje już za nas piekarnik  :)

Kto ma możne oczywiście wykorzystać do tego celu suszarkę spożywczą.
Będzie jeszcze łatwiej a pomidory suszą się równomiernie,… ja nie mam więc zostaję przy piekarniku.

W wielu przepisach jest, że oliwę trzeba mocno podgrzać aby nią zalać pomidory., i tu często pojawią się pytanie do ilu stopni i czy wystarczająco jest już gorąca.
Ja zalewam zimną i potem słoiki wekuję w piekarniku – to też znacznie ułatwia pracę.

Do suszenia najlepiej wybrać pomidory mięsiste,  małowodniste, niezbyt duże i o podobnej wielkości, wtedy schną w miarę równomiernie.  Z tych najbardziej dostępnych proponuję pomidory lima, ale mogą też być rzymskie czy san marzano. Jeśli decydujemy się na suszenie pomidorów w piekarniku, to najlepiej od razu na większą ilość czyli przygotować od razu 3 – 4 blaszki, aby zrobić to za jednym “zamachem”.
Wtedy zaoszczędzimy na energii elektycznej , bo piekarnik w tym przypadku “trochę” popracuje.

Warto poświęcić jednak trochę czasu i zrobić samodzielnie chociaż parę słoiczków.
Są fajną przekąską na zimno, doskonałym dodatkiem do wędlin, kanapek, makaronów, zapiekanek, tart,… lub ot tak zjeść prosto ze słoika.

  • ok. 3 – 4 kg podłużnych pomidorów np. lima, san marzano czy rzymskich
  • oliwa z oliwek
  • czosnek suszony granulowany
  • suszone zioła: prowansalskie, oregano, bazylia, tymianek
  • sól morska

Pomidory umyć, osuszyć, przekroić wzdłuż na pół i wydrążyć  nasiona.
Ułożyć ciasno na blachach,  przeciętą stroną do góry.
Posolić i posypać ziołami. Wstawić do nagrzanego piekarnika.

Suszyć w piekarniku z termoobiegiem w temp.  80 st. do momentu aż znacznie zmniejszą objętość.
Jeśli piekarnik nie posiada termoobiegu nastawić niską temperaturę ok. 60 – 70 st.i lekko uchylić drzwiczki.
W czasie suszenia należy sprawdzać, aby zanadto nie wyschły.
Na bieżąco odkładać te, które są już gotowe.
Brzegi mają być pomarszczone, ale środek jędrny i elastyczny.

Gotowe pomidory przełożyć do czystych słoików,  do ok. 2/3 wysokości.
Przed włożeniem można dodatkowo jeszcze oprószyć szczyptą ziół i suszonym czosnkiem (nie świeżym)
Zalać zimną oliwą i zakręcić.

Wstawić słoiki do zimnego piekarnika i nastawić temperaturę na 120 st.
Od momentu nagrzania piekarnika wekować przez 20 min.
Pomidory podczas wekowania wchłoną część zalewy i napęcznieją.
Po wyjęciu odwrócić je do góry dnem, nakryć ręcznikiem lub kocem i pozostawić aż do ostudzenia.


Róbmy przetwory! 5.
Do słoików na zimę

 

Miód czosnkowy – domowy sposób na odporność i przeziębienia

Idzie jesień, a wraz z nią sezon na przeziębienia, góle gardła, katary,….
Chociaż chcielibyśmy żeby to była ciepła, kolorowa, polska jesień, … no ale cóż, pogoda lubi być kapryśna i nie zawsze nas rozpieszcza, warto więc przygotować się na jesienne dni.

Najlepsze  na przeziębienia, są sprawdzone babcine sposoby :)  Proste i zdrowe!
Tylko dwa składniki: miód i czosnek a tyle zdrowia.
Oba mają naturalne właściwości antybiotyczne, więc połączone ze sobą dają wzmocnionę siłę w budowaniu odprności, w zapobieganiu przeziębieniom, stanom zapalnym górnych dróg oddechowych i ich zwalczaniu.

Dobrze jest zrobić sobie taki domowy syrop już teraz (wrzesień, pażdziernik) bo jest jeszcze dostępny naturalnie płynny miód, którego nie musimy ogrzewać, a czosnek (rodzimy) jest najświeższy i najzdrowszy.
Nie bez przyczyny użyłam miodu lipowego. Kwiatostany lipy z których jest zbierany zawierają mnóstwo substancji prozdrowotnych, tak więc miód lipowy jest doskonały na przeziębienia i objawy grypy. Ma działanie wykrztuśne oraz przyspiesza proces regeneracji nabłonka górnych dróg oddechowych. Działa uspokajająco i lekko nasennie.
Jeśli chodzi o czosnek. to wybierzmy koniecznie nasz polski nie chiński.
Jest zdrowszy, bardziej soczysty i aromatyczny.
Jak go rozpoznać?
Nasz polski jest dużo mniejszy, ma nieregularny kształt i różowo-szarą łupinę.
Ma ostry, wyrazisty smak i intensywnie pachnie. To właśnie substancje aromatyczne świadczą o dużej zawartości allicyny, która ma właściwości bakteriobójcze i to jest bardzo ważne robiąc domowe lecznicze mikstury na bazie czosnku.

Chiński jest dużo większy, czasami wręcz gigantyczny, śnieżnobiały. Wygląda więc ładniej i okazalej. Łatwo się obiera. W smaku znacznie łagodniejszy i nie wydaje zbyt mocnego aromatu.

  • czosnek – ilość wg. uznania
  • miód lipowy HUZAR – ilość wg. uznania

Czosnku obrać, ząbki przekroić wzdłuż na pół i pozostawić na parę minut, aby mocniej uaktywniły się zawarte w nich zdrowe związki. Można też pozostawić całe ząbki.
Następnie przełożyć do wyparzonych, suchych słoiczków (najlepiej małych, są bardziej praktyczne) i zalać płynnym miodem.

Na taki mały słoik przypada rozdrobiona na ząbki jedna główka czosnku, a miodu ok. 1 z centymetr od gwintu słoika – większy słoik to więcej czosnku i więcej miodu :)
Tak przygotowany miód najlepiej odstawić na co najmniej 2 tygodnie w nieco chłodne miejscu, ale nie w lodówce.  Najlepiej na półeczkę w piwnicy. Jeśli nie mamy takiego miejsca to musi nam wystarczyć temperatura pokojowa. :) Jeśli w słoiku mamy całe ząbki to odstawiamy na trochę dłużej – ok. 6 tygodni

Przez pierwsze dni trzeba chociaż raz dziennie odwrócić słoik do góry dnem, aby cały czosnek zanurzył się w miodzie.
Dobrze jest też na początku co jakiś czas na chwilkę odkręcić słoik aby go odgazować, i znowu zakręcić. .
Wraz z upływem czasu ząbki czosnku zmieniają kolor, a miód się rozrzedzi  i całość przyjmie formę gęstego syropu.

W budowaniu odporności wystarczy 1 łyżeczka dziennie, natomiast już w okresie przeziębienia (ból gardła, kaszel) możemy go spożywać po łyżeczce nawet co godzinę.
Warto przygotować kilka słoików takiego miodowo – czosnkowego syropu bo może być przechowywany przez cały rok.
Życzę zdrówka i smacznego!

Domowa kiszona kapusta (do słoików)

W tym roku postanowiłam zrobić domową, kiszoną kapustę.
Wiem, że jeszcze nie pora na kiszenie kapusty ale zrobiłam taką próbę generalną z 1/4 podanych poniżej składników i wyszło pysznie. Kiedy więc przyjdzie ten właściwy czas ( październik, listopad) zrobię więcej.
Poczekam na kapustę tzw. białą kamienną głowę czy biały amager, podobno te odmiany są najlepsze do kiszenia.
Dobrze jest też samemu poszatkować kapustę w domu, bo nie mamy gwarancji, że gotowa, kupiona w worku jest po pierwszym zszatkowaniu. Można też dodatkowo dodać kminek, koper, małe kwaśne jabłka,… czy co tam kto lubi.
Ja na początek wrzuciłam tylko marchewkę i tak na razie zostanie.

Długo szukałam sprawdzonego przepisu na dobrą kiszoną kapustę.
Pamiętam z dzieciństwa, że w naszym domu co roku stała duża beczka pełna kiszonej kapusty.
Nie potrzebuję aż takiej ilości, ale od czasu do czasu mamy ochotę na taką domową, bez octu i innych ulepszaczy.
Przyda się na bigos, do kapuśniaku, do mięsa szczególnie żeberek, golonki,…, no i do dań wigilijnych.
W połączeniu z grzybami będzie na farsz do pierogów, uszek, krokietów czy do łazanek.

Jest wiele przepisów, wiele sposobów, każdy ma swój, swoje smaki, … i ja znalazłam ten jeden, u Ewy :)
Kapusta jest pyszna, w sam raz kwaśna i słona, no i  i wyjątkowa w smaku.

 

  • 10 kg szatkowanej kapusty
  • 1 kg startej marchwi
  • 17 dag soli kamiennej

Kapustę łączymy z marchwią i przesypujemy ją warstwami odmierzoną ilością soli.
Pozostawiamy na 1 godz.

Po tym czasie odkładamy część kapusty do plastikowej miski i ubijamy ją drewnianym tłuczkiem lub pięścią :) do momentu aż pojawi się trochę soku. Kapustę przekładamy do naczynia w którym będziemy kisić ( wiadro, mała beczka itd. ).
Ponownie nabieramy kapustę, ubijamy, przekładamy. Czynność powtarzamy aż do wyczerpania kapusty.
Na koniec ręką ugniatamy kapustę w naczyniu do kiszenia, przykrywamy talerzykiem i obciążamy talerzyk, np. czystym kamieniem, lub napełnionym wodą słoikiem.
Ważne jest aby cała kapusta była przykryta płynem.

Począwszy od następnego dnia przekłuwamy kapustę, tzn, zdejmujemy obciążenie, wyjmujemy talerzyk i np. długą łyżką nakłuwamy do dna kapustę w kilku miejscach uwalniając gazy. Ugniatamy, nakładamy talerzyk, obciążnik i znowu  odstawiamy. Czynność tę wykonujemy ok. 2 razy dziennie.  – ja robiłam to tylko raz dziennie i też wystarczyło.

Kiszenie przebiega różnie długo i z różną intensywnością w zależności od temperatury. Mimo to na ogół kiszenie dobiega do końca po około 1 tygodniu.
Gdy ustanie fermentacja przekładamy do słoików, ugniatamy.

Nadmiar soku wlewamy na górę słoika z kapustą. Zamykamy. Słoiki przenosimy do zimnego miejsca.
Warto zabezpieczyć półki, bo na początku może trochę wydostawać się sok. Kapusta jest pyszna.
Smacznego!


RÓBMY PRZETWORY! 5.

Starsze posty

© 2019 Czary Gary

Theme by Anders NorenUp ↑