Czary Gary

Gotowanie

Kategoria: W spiżarce (strona 1 z 4)

Cukry żelujące od Dr.Oetkera

… i  małe , fajne słoiczki na słodkie domowe konfitury :)

Chociaż już większość przetworów , i tych owocowych, i tych warzywnych stoi w spiżarce i czeka na zimę :)  to cukry żelujące na pewno się przydadzą, będą na przyszłość jak znalazł.
Dziękuję za prezent Dr.Oetker :)

 

sam_7818a

sam_7821a

 

Sałatka z fasolką szparagową w zalewie pomidorowej

Sałatka obiadowa.
Fajna kompozycja smaków : fasolka szparagowa, zielony ogórek, cebulka i zalewa z dodatkiem koncentratu pomidorowego.

Jak dla mnie to coś nowego, coś innego i smacznego.
Zachęcam do wypróbowania.

 

sam_7558a

  • 2 kg. zielonych ogórków,
  • 2 kg. żółtej fasolki szparagowej,
  • 1 kg. cebuli,

                                                                                                                                    ZALEWA

  • 1 słoiczek koncentratu pomidorowego
  • 1 szklanka octu 10%
  • 1/2 szklanki oleju
  • 4 łyżki soli,
  • 2 szklanki cukru,
  • 1/2 łyżeczki pieprzu.

Fasolkę opłukać, pociąć na mniejsze kawałki ( mniej więcej na trzy części, krótszą wystarczy na pół) i obgotować w osolonej wodzie ok. 15 min. Przestudzić.

Ogórki umyć, nie obierać, pociąć w plasterki , można tarką.
Lekko posolić, wymieszać i odstawić na 10 – 15 min.
Cebulę obrać i pociąć w cienkie półplasterki.

Ogórki osączyć z wody na sicie, przełożyć do dużego naczynia.
Dodać cebulę, fasolkę i wymieszać.

Koncentrat połączyć z olejem, octem, dodać sól, cukier i pieprz.
Wszystko razem wymieszać, postawić na małym ogniu i podgrzewać aż rozpuści się cukier.
Wlać do warzyw i wymieszać.
Nakładać do słoików i pasteryzować ok. 15 min.

sam_7563a

sam_7554a
Róbmy przetwory! Edycja 3.
Róbmy przetwory - edycja 3

Sałatka z cukinii i czerwonej papryki

Smaczna sałatka obiadowa
Doskonała do dań mięsnych i rybnych.
Łagodna w smaku, kolorowa, tania i prosta do przygotowania.

Jak co roku mam sporo cukinii z własnej działki. Do tej pory raczej ją konserwowałam i kisiłam aby było ot tak na przekąskę czy kanapki, jednak tym razem postanowiłam, że zrobię sałatkę.

 

sam_7438aa

  • 4 kg cukinii
  • 1 kg czerwonej papryki
  • 1/2 kg cebuli
  • 1/2 kg marchewki
  • 5 łyżek soli
  • 1 pęczek koperku

                                                                                                                                                    ZALEWA

  • 1 szklanka cukru
  • pól szklanki oleju
  • pół szklanki octu 10%

Cukinię opłukać, obrać, usunąć środek z nasionami i przekroić wzdłuż na 4 części.
Pokroić w plasterki, najlepiej na tarce jak ogorki na mizerię.
Dobrze jest mieć młodą i świeżo zerwaną cukinię, bo wtedy lepiej się ją kroi bo jest miękka i nie trzeba jej obierać ze skórki ani usuwać gniazd nasiennych.

Czerwoną paprykę oczyścić z nasion, opłukać i pokroić w paski.
Cebulę obrać i pokroić w piórka.
Marchewkę obrać, opłukać i zetrzeć na tarce o dużych oczkach.

Do dużego naczynia przełożyć cukinię, paprykę, cebulę i marchew.
Wsypać sól, razem wymieszać i zostawić na 30 minut.
Następnie ponownie wymieszać i odcisnąć warzywa z powstałego soku. Koperek opłukać, pokroić, dodać do warzyw i razem wymieszać.

Do małego garnka wsypać cukier, wlać olej i ocet. Razem wymieszać i zagotować.
Gorącą zalewę wlać do sałatki i dokładnie wymieszać .
Gotową sałatkę przekładać do czystych i suchych słoików.
Szczelnie zakręcić i pasteryzować 15 – 20 minut. Ostudzić i wynieść w chłodne miejsce,

sam_7447aa

sam_7437aa
Róbmy przetwory! Edycja 3.   
Róbmy przetwory - edycja 3

 

Kiszony bób

To już ostatnia chwila na bób, chociaż już cena wysoka, no ale dla smakoszy bobu podejrzewam, że nie będzie problemu kupić jeszcze i spróbować go w takiej formie.
Ma bardzo ciekawy, lekko kwaskowaty smak, a samo kiszenie jest bardzo proste.
Może być doskonałym dodatkiem do innych potraw, sałatek, past,…albo po prostu tak do chrupania – raz na ząb :)

Trochę zaspałam z tym kiszeniem, no ale kiedy zaczął się sezon na bób, to najczęściej lądował w garnku, na patelni, bo kiedy czeka się na niego cały rok to człowiek chce się najeść :) , dopiero teraz wpadłam na pomysł aby go ukisić.
Młode ziarna można kisić na świeżo i nawet w łupinkach.
Te większe, dojrzałe zalecam podgotować parę minut i wyłuskać z łupin.
Polecam też do kiszenia użyć małych słoikach, porcje są bardziej praktyczne.

W przepisie nie podaję ilości poszczególnych składników, bo kisimy tyle ile mamy, przyprawy też wg. uznania. Niektórzy dodają więcej czosnku, inni kopru. Najważniejsze jest przygotowanie solanki.
Tutaj należy zachować proporcje: 1 łyżka soli na 1 litr wody.

 

sam_7345a

  • bób,
  • czosnek.
  • ang. ziele,
  • pieprz ziarnisty,
  • gałązki kopru,
  • chrzan korzeń
  • woda przegotowana
  • sól – najlepiej kamienna niejodowana (1 łyżka na 1 litr wody)

Bób opłukać i osączyć.
Wrzucić do gotującej się wody i pogotować ok. 5 min. powinien być al’dente.
Osączyć na sicie, przestudzić i wyłuskać ze skórek. Lekko ciepły szybko i łatwo się obiera.

Wodę zagotować z solą zachowując proporcje: 1 łyżki na 1 litr wody. Ostudzić.
Obrać ząbki czosnku. Słoiki wyparzyć.

Do słoików wsypać bób. Do każdego włożyć też kawałek gałązki kopru, plasterek chrzanu, ząbek czosnku, po kilka ziarenek pieprzu i ziela angielskiego.
Zalać ostudzoną wodą, może być letnia.
Dokładnie zakręć i zostawić 2 – 3 dni w temperaturze pokojowej.
Po tym czasie przechowywaćj w chłodnym miejscu.

Gdyby fermentacja była zbyt gwałtowna, można odkręcić słoik, wypuścić nieco „gazu” i znowu zakręcić.
Jeśli chcemy zachować smak bobu na dłużej, np. na zimę trzeba słoiki zapasteryzować tak jak inne przetwory (ok. 25 – 30 min) Zatrzymany zostanie wtedy proces fermentacji, ale stracimy pozytywne kultury bakterii.
Innym sposobem na dłuższe przechowywanie bobu jest wstawić słoiki np. do lodówki.
Niska temperatura chociaż nie zatrzyma, ale spowolni proces fermentacji.
Niektórzy podobno do kiszenia bobu nie obgotowują ziaren, kiszą surowe. Wdedy odstawiony na pólkę do chłodnej spiżarki aby się ukisił i zmiękł potrzebuje dużo czasu,… więc może to i dobry sposób, aby dotrwał do zimy ?
Wybór należy do nas :)

sam_7341a

sam_7340a sam_7344a
Róbmy przetwory! Edycja 3.
Róbmy przetwory - edycja 3

 

Kiszona cukinia

Do tej pory cukinię marynowałam, tym razem postanowiłam posmakować jej w nieco innej formie.
Będzie kiszona.
Smaku narobiła mi sąsiadka, która kisiła pierwsza, teraz kiszę i ja :)
Super zagrycha. Doskonale smakuje na kanapce ze smalcem – najlepiej domowym, czy z pasztetem.
Pycha!

Celowo nie podaję ilości poszczególnych składników, robimy tyle ile mamy – z wyjątkiem proporcji na solankę.

 

  • cukinia,
  • czosnek.
  • ang. ziele,
  • pieprz ziarnisty,
  • gałązki kopru,
  • chrzan korzeń/
  • woda przegotowana
  • sól – najlepiej kamienna niejodowana (2 łyżki na 1 litr wody)

Cukinie umyć i osuszyć. Młode, cienkie cukinie pociąć w grubsze plastry ( ok.2 cm) , większe natomiast na kawałki,  usuwając miękki środek z pestkami. Kisimy tylko twarde części.
Wodę zagotować z solą zachowując proporcje:  2 łyżki na 1 litr wody. Ostudzić.
Obrać ząbki czosnku. Słoiki wyparzyć.

Do słoików wkładać pokrojoną cukinię. Do każdego włożyć też kawałek gałązki kopru, plasterek chrzanu, ząbek czosnku, po kilka ziarenek pieprzu i ziela angielskiego.
Letnią wodą z solą zalać cukinie w słoikach.
Dokładnie zakręć i zostawić 2 – 3 dni w temperaturze pokojowej.
Po tym czasie przechowuj w chłodnym miejscu.

O

 

 

Dżem z cukinii

Czy można zrobić dżem z cukinii?  Oczywiście, że tak !
Pyszny, słodki, ze skórką pomarańczową i pachnący korzennymi przyprawami.
Pasuje do naleśników, do kanapek, tostów i grzanek, czy nawet do przełożenia biszkoptów.

Jeśli chodzi o skórkę pomarańczową można oczywiście użyć już gotowej skórki kandyzowanej.
Proponuję jednak dodać naturalną skórkę z pomarańczy, bo dżem i tak już jest wystarczająco słodki.
Naturalna skórka wzbogaci nie tylko jego smak i aromat, ale sprawi, że i kolor dżemu jest apetyczny, delikatnie pomarańczowy.

Pierwszy słoik tego dżemu podrzuciła mi kuzyneczka.
Jego zawartość szybko zniknęła, więc trzeba było zrobić swój własny,… a że cukinii z dzialki mam pod dostatkiem , to i słoików z dżemem przybywa na półeczce w spiżarce.

  • 2,5 kg. oczyszczonej cukinii – czyli obranej ze skórki, bez pestek i po wydrążeniu miękkiej części ze środka,
  • 1/2 kg. cukru,
  • 2 galaretki pomarańczowe,
  • 2 pomarańcze lub 4 łyżki kandyzowanej skórki pomarańczowej,
  • 1 łyżeczka cynamonu,
  • 1 łyżeczka zmielonych goździków,
  • 1/2 łyżeczki mielonego imbiru w proszku.

Gotową cukinię zetrzeć na tarce o dużych oczkach.
Zasypać cukrem i odstawić na ok. 8 godz. – najlepiej jest to zrobić wieczorem poprzedniego dnia i odstawić na noc. Po tym czasie garnek z cukinią postawić na małym ogniu i gotować przez godzinę.

Pomarańcze obrać ze skórki – same owoce można skonsumować  :)
Ze skórki usunąć białą spodnią część, a samą skórkę sparzyć.
Następnie pociąć najpierw w cienkie paseczki , a potem posiekać w drobną kosteczkę.

Do gotującej się cukinii  wsypać galaretki, skórkę pomarańczową i przyprawy, i wszystko dokładnie połączyć. Gotować razem jeszcze ok. 30 min. co jakiś czas mieszając.
Gorący dżem przełożyć do wyparzonych słoików i natychmiast szczelnie zamknąć.

Starsze posty

© 2017 Czary Gary

Theme by Anders NorenUp ↑