Do tej pory cukinię marynowałam, tym razem postanowiłam posmakować jej w nieco innej formie.
Będzie kiszona.
Smaku narobiła mi sąsiadka, która kisiła pierwsza, teraz kiszę i ja :)
Super zagrycha. Doskonale smakuje na kanapce ze smalcem – najlepiej domowym, czy z pasztetem.
Pycha!

Celowo nie podaję ilości poszczególnych składników, robimy tyle ile mamy – z wyjątkiem proporcji na solankę.

 

  • cukinia,
  • czosnek.
  • ang. ziele,
  • pieprz ziarnisty,
  • gałązki kopru,
  • chrzan korzeń/
  • woda przegotowana
  • sól – najlepiej kamienna niejodowana (2 łyżki na 1 litr wody)

Cukinie umyć i osuszyć. Młode, cienkie cukinie pociąć w grubsze plastry ( ok.2 cm) , większe natomiast na kawałki,  usuwając miękki środek z pestkami. Kisimy tylko twarde części.
Wodę zagotować z solą zachowując proporcje:  2 łyżki na 1 litr wody. Ostudzić.
Obrać ząbki czosnku. Słoiki wyparzyć.

Do słoików wkładać pokrojoną cukinię. Do każdego włożyć też kawałek gałązki kopru, plasterek chrzanu, ząbek czosnku, po kilka ziarenek pieprzu i ziela angielskiego.
Letnią wodą z solą zalać cukinie w słoikach.
Dokładnie zakręć i zostawić 2 – 3 dni w temperaturze pokojowej.
Po tym czasie przechowuj w chłodnym miejscu.

O