Czary Gary

Gotowanie

Kategoria: Regionalne (strona 2 z 2)

Racuszki bananowo – jabłkowe na kefirze

Mięciutkie, soczyste i cieplutkie, bo najlepiej smakują prosto z patelni,
…w sam raz na jesienny lekki posiłek, kiedy za oknem mokro i wietrznie.
Bez dodatku cukru ( tylko odrobina do posypania w połączeniu z cynamonem) bo delikatnej słodyczy dodają im soczyste, dojrzałe banany, a jabłuszko swoją nutką kwaskowości podkreśla dodatkowo ich wyjątkowy smak.

Racuszki to oczywiście klasyka w naszej kuchni, można je przygotować w różnych wariantach, w zależności od sezonu lub na co mamy akurat ochotę.
W okresie jesienno – zimowym lubię je w wydaniu: banany plus jabłko… czyli trochę egzotyki i polskiej tradycji na talerzu, no i ten cudowny zapach cynamonu.
Dla tych co lubią mocniejsze doznania smakowe polecam podać z tartą czekoladą i odrobiną papryczki chilli. Również smakują wyśmienicie :)

SAM_1212

                                                                                                                CIASTO

  • 1i 1/2 szklanki mąki krupczatki,
  • 2 szklanki kefiru lub jogurtu naturalnego – u mnie kefir,
  • 2 jajka,
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia,
  • 2 dojrzałe, soczyste banany,
  • 1 kwaśne jabłko,
  • olej do smażenia,

                                                                                                  DO POSYPANIA

  • cukier puder zmieszany ze szczyptą cynamonu
  • lub
  • tarta czekolada z odrobiną papryczki chilli.

Do miski wlać kefir – zaczynam od kefiru, nie jak zazwyczaj od mąki. To taki mój sposób na wszystkie ciasta miksowane, ucierane,…  że do miski wbijam najpierw jajka czy jak w tym przypadku wlewam kefir, co ułatwia potem miksowanie, bo nie mam „oblepionych” mąką brzegów miski :)
Następnie wsypać mąkę zmieszaną z proszkiem do pieczenia. wbić jajka i wszystko zmiksować na  gładkie ciasto.
Banany pociąć w cienkie plasterki, a jabłko obrać i pokroić w cienkie ćwierćplasterki.
Dodać do ciasta i starannie wymieszać.
Porcje ciasta nabierać najlepiej małą chochelką i kłaść na rozgrzany olej formując małe placuszki.
Smażyć na bardzo niewielkiej ilości tłuszczu z obu stron na rumiano.
Przed podaniem oprószyć cukrem pudrem zmieszanym z cynamonem lub tartą czekoladą z papryczką chilli.

SAM_1204

SAM_1202

SAM_1191

SAM_1188

Patelnię do niskotłuszczowego smażenia można nabyć w internetowym sklepie: www.sklep.dajar.pl

Ambitnie i zdrowo

 

Ogórki małosolne,… kiszone w misce :)

Stary, polski i prosty przepis na pyszne, domowe ogórki, bez chemicznych dodatków smakowych i konserwujących.
Każdy może zrobić je w domu. Do ich przyrządzenia nie musimy mieć kamiennego garnka ( najczęście słyszę tłumaczenia, nie kiszę bo nie mam takiego garnka), może być szklana czy plastikowa miska.

Ten przepis podpatrzyłam u swojej cioci Milki.
U niej przez całe lato można było liczyć na przepyszne ogórki,.. mówiliśmy na nie kiszone, ale to były małosolne. Lekko kwaśne, delikatnie słone, z mocno wyczuwalnym aromatem czosnku, chrzanu i kopru.
Ciocia czasami dodatkowo wkładała skórkę razowego chleba, aby przyspieszyć kiszenie.
Chociaż była pokoleniowo starsza nie potrzebowała do kiszenia żadnych kamiennych garnków czy beczek, przyrządzała je po prostu w zwykłym plastikowym wiaderku,… a robiła tego duuużo.
Gdy kończyły się ogórki w jednym, już stało kolejne wiadro pełne ogórków, gotowych do kiszenia.
Zawsze smakowały. Zajadała się nimi cała rodzina,… i nawet do domu dostawało się „przydział” :)

SAM_0152

  • ogórki gruntowe,
  • koper,  najlepiej gałązki z baldachimem kwiatowym,
  • kawałek korzenia chrzanu,
  • 2 – 3 ząbki czosnku,
  • 1 łyżka soli na 1 l wody.

Celowo nie podaję ilości ogórków, robimy tyle ile mamy.
U mnie najczęściej jest ok. 2 – 3 kg. bo tyle mieści się w misce, której używam do kiszenia.
Proporcjonalnie do ogórków przyrządzam zalewę, czyli 2 – 3 l. ( zawsze można dorobić, wszak to tylko woda z solą)
Ważne jest aby ogórki były twarde, zwłaszcza końcówki, najlepiej o ciemnozielonej skórce i bez uszkodzeń.

Ogórki umyć i odkroić cienko oba końce.
Ułożyć w glinianym naczyniu w miarę ciasno jeden obok drugiego, przekładając gałązkami kopru.
Obrać ząbki czosnku, można przekroić na pół aby mocniej wydobyć z nich aromat i powtykać gdzieniegdzie między ogórkami. Włożyć także kawałek korzenia chrzanu.
Zagotować wodę i rozpuścić w niej sól. Przestudzić.
Ja nie studzę wody do końca, tylko wlewam ciepłą, przez co proces kiszenia jest szybszy.
Zalać przygotowanym roztworem, tak, żeby były wszystkie dobrze przykryte.
Na wierzchu położyć talerzyk i obciążyć – np. postawić na talerzyk słoik litrowy napełniony wodą.

aaa

Najczęściej w przepisach jest aby odstawić naczynie z ogórkami w chłodne miejsce.
Ja z doświadczenia mogę śmiało powiedzieć, że odstawiam je na szafkę w kuchni, najlepiej gdzieś z boku aby nie przeszkadzała,… i jest dobrze.
Po 3- 4 dniach ogórki są już gotowe do spożycia,… chociaż mój mąż wybiera już po 2 dniach stwierdzając,: mmm… są pyszne :)
U mnie po paru dniach „znikają” i trzeba robić kolejną porcję.
Jeśli jednak schodzą wolniej, to  dobrze jest przenieść je po paru dniach w chłodne miejsce lub po prostu wyjąć z wody i dać do lodówki. Będą na dłużej. W przeciwnym razie mogą stracić jędrność, będą miękkie i kwaśne.
… na szczęście ja nie mam takiego problemu :)

SAM_0153 SAM_0174

SAM_0175

SAM_0171

SAM_0150

SAM_0182Dzień Polskiej Żywności 2015          noclegi

 

 

Prażuchy żywieckie,… po beskidzku

Co to są prażuchy?… często spotykam przepisy, że są to kluski z prażonych ziemniaków z dodatkiem mąki.
Mieszkam w Beskidzie Żywieckim i tu prażuchy są znane jako kluski z mąki razowej, prażonej na sucho a następnie zalewanej osolonym wrzątkiem. W wyniku połączenia się tych składników powstają miękkie, lepkie kluchy. Podaje się je na talerzu polane topionym masłem, smalcem, skwarkami lub gęstą, kwaśną śmietaną. Dodatkowo popija zimnym zsiadłym lub słodkim mlekiem.
Na początku XX w. na Żywiecczyźnie ta prosta, wiejska potrawa często gościła na stołach mieszkańców. Ludność była tu bowiem bardzo biedna, więc przyrządzano wiele prymitywnego, taniego jedzenia. Chodziło głównie aby było pożywne i smaczne.
Możecie wierzyć lub nie, ale te prażuchy są naprawdę pyszne:)

Skąd pomysł na prażuchy?
Otóż, górale żywieccy posiadali małe, rozdrobnione gospodarstwa, rozsiane najczęściej na pagórkach, gdzie gleba była jakościowo słaba. Oprócz ziemniaków uprawiano głównie żyto, jęczmień i pszenicę, bo uprawa zboża była na tym terenie łatwiejsza. Plony były niewielkie i musiały wystarczyć do następnych zbiorów. Mąkę na chleb i prażuchy mielono na żarnach, dlatego wtedy kluski te były z kawałkami grubo mielonego ziarna lub nawet z otrębami ( łuskami po ziarnie). Częściej robili prażuchy niż piekli chleb, bo twierdzili, że z pozyskanej mąki będzie więcej klusek niż chleba, a wykarmić musieli nieraz bardzo liczne rodziny.
Przepis na prażuchy był podawany ustnie . To właśnie od liczebności osób w rodzinie wymierzano odpowiednią ilość mąki, a potem dozowano tylko tyle wody, aby powstała pulchna i jednolita masa.
Z masłem, mlekiem czy skwarkami też sobie radzili. W każdym gospodarstwie hodowano bowiem chociaż skromny inwentarz: świnię, krowę, owce.

Dziś prażuchy w codziennej diecie są raczej zapomniane, jednak dla odwiedzających nasz region to nadal atrakcyjna i oryginalna potrawa.

SAM_9074a

  • 50 dkg. mąki,  najlepiej pszennej razowej,
  • ok. 1  l. wody,
  • 30 dkg, boczku, słoniny lub wędzonki,
  • 1 płaska łyżka soli.
  • zsiadłe mleko,, kefir lub maślanka

Mąkę wsypać do suchego garnka, najlepiej o grubym dnie.
Prażyć na małym ogniu aż zacznie pachnieć pieczonym chlebem i jeszcze bardziej zbrązowieje.
Cały czas mieszać drewnianą łyżką czyli warzechą :)
Mąka musi być dobrze wyprażona, ale nie przypalona, bo kluski będą gorzkie – ok. 35 – 40 min.
W drugim garnku zagotować wodę i posolić. Do wyprażonej mąki wlewać cienkim strumieniem osolony wrzątek i cały czas podgrzewając powstające ciasto intensywnie rozcierać drewnianą łyżką, aby nie utworzyły się grudy.. Masa musi być pulchna i w miarę jednolita,
Gdy mąka wchłonie całą wodę, przykryć garnek i jeszcze podgrzewać przez 10 – 15 min. na małym ogniu mieszając od czasu do czasu, aby ciasto doszło. Można też zgodnie z tradycją wstawć garnek na ten czas do nagrzanego do 180 st. piekarnika.
Boczek pokroić w kostkę i podsmażyć na patelni.
Łyżka (warzechą) formować kluski, kłaść na talerze i polać stopionym tluszczem wraz ze skwarkami.
Podać na gorąco wraz z zimnym zsiadłym mlekiem lub kefirem do popicia.
Kefir Zott sprawdza się tutaj doskonale. Podany mocno schłodzony jest orzeźwiający, kremowy w smaku i pyszny!

SAM_9091

SAM_9097

SAM_9104noclegi

 

 

Zupa grzybowa… na maślance

Pyszna zupa, pachnąca grzybami. U mnie w rodzinnym domu w sezonie grzybowym przyrządzana obowiązkowo.  Tradycyjnie podawana też  jako zupa wigilijna pośród 12 – tu świątecznych potraw.

W smaku orzeźwiająca i lekko kwaskowata, trochę smakuje jak barszcz biały… i u mnie w domu właśnie tak się ją nazywa „barszcz z grzybami ” :)  Polecam,  warto spróbować, bo naprawdę smaczna i inna od typowej grzybowej.

SAM_3414

  • 50 dkg.świeżych grzybów ( mogą być też suszone – 15 dkg.)
  • 1 l. maślanki ( ja używam mrągowskiej)
  • 1 duzy kubek kwaśnej śmietany
  • 1 łyżka mąki
  • przyprawa w płynie do zup, sosów, sałatek
  • 1 łyżeczka przypraway typu  jarzynka
  • 2 liście laurowe
  • 4 ziarenka ang.ziela
  • 3-4 gałązki koperki
  • sól i pieprz do smaku

Grzyby oczyścić,umyć,pokroić i wrzucić na osolony wrzątek ( ok..1,5 l.wody)…. jeśli używamy suszonych,należy je wcześniej namoczyć. Dodać jarzynkę,liść laurowy i ang.ziele. Gotować do miękkości grzybów.

W tym czasie przygotować maślankę:
do mniejszego naczynia wlać maślankę i podgrzewać na małym ogniu aż się „zwarzy” i powstanie ser i serwatka. Przelać serwatkę przez gęste sito,tak aby nie było grudek sera…ja robię to tak,że najpierw przelewam przez cedzak do makaronu,wtedy oddzielam ser, a potem jeszcze raz przelewam serwatkę przez gęste sito i na sicie zostają mi jeszcze odrobiny sera, a ja mam czystą serwatkę. Trochę potem jest więcej rzeczy do mycia,ale trudno – za to zupa pyszna :)

Kiedy grzyby są już miękkie a wywar z nich trochę się wygotował wlać serwatkę – w ten sposób uzupełni się ilość zupy i wzbogaci jej smak.Razem zagotować.
Śmietanę zmieszać z mąką…najpierw ją należy zaharować wlewając do śmietany parę łyżek gorącej zupy,zmieszać i dopiero wlać do całości.Szybkimi ruchami rozmieszać,aby nie powstały grudy.
Zupę zagotować razem ze śmietaną. Doprawić do smaku przyprawą do zup,solą i pieprzem.Na koniec dodać posiekany koperek. Podawać z ziemniakami,kluseczkami lub pieczywem.

zupa grzybowa

SAM_3404

noclegi

Nowsze posty

© 2017 Czary Gary

Theme by Anders NorenUp ↑